| Autor |
Wiadomość |
Temat: Egzamin praktyczny Łomża |
piedor
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 15466
|
Forum: Egzaminy na prawo jazdy Wysłany: 2007-07-12, 10:29 Temat: Egzamin praktyczny Łomża |
| Oczywiscie nie siedzialam w WORDZie tylko chodzilam jak w obledzie i podskakiwalam krzyczac prawie ze to niemozliwe. |
Temat: Egzamin praktyczny Łomża |
piedor
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 15466
|
Forum: Egzaminy na prawo jazdy Wysłany: 2007-07-12, 10:27 Temat: Egzamin praktyczny Łomża |
| A ja zostawilam torebke w samochodzie i pobieglam do meza. Dobrze ze ja bylam ostatnia bo moja torebka by sobie pojechala dalej. Nawet sie nie kapnelam, dopiero maz jak mnie wyscialam powiedzial zebym zabrala torebke. a potem z godzine siedzialam w WORDzie bo ze szczescia nie bylam w stanie usiedziec. |
Temat: OSK PODKOWA Praga Pd Pasaz Wilenski paw.21 (od Targowej) |
piedor
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 3610
|
Forum: Ośrodki Szkolenia Kierowców Wysłany: 2007-07-09, 10:40 Temat: OSK PODKOWA Praga Pd Pasaz Wilenski paw.21 (od Targowej) |
Ja bardzo polecam OSK Podkowa - jedna siedzibe maja w Starej Milosnej na ul.Azaliowej natomiast druga siedziba to Warszawa Pasaz Wilenski paw. 21 (Praga pd) (sa tam dwie szkoly, ta jest bardziej w glebi).
Instruktor p.Piotr Moscicki
Bardzo cierpliwy, szczegolowy,konkretny. Teoria wylozona perfekcyjnie, nauczyl mnie bardzo duzo, wpoil wiele dobrych nawykow dzieki czemu zdalam za pierwszym podejsciem. Uczy na Punto. Plac manewrowy maja na Modlinskiej.
_________________
Pozdrawiam |
Temat: Parkowanie równoległe - rada |
piedor
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 67735
|
Forum: Najczęściej zadawane pytania - FAQ Wysłany: 2007-07-09, 10:39 Temat: Parkowanie równoległe - rada |
podobnie jak przy luku nowy instruktor pokazal mi raz i parkowanie wychodzi
zawsze.
UCZYLAM SIE NA PUNTO (parkuje z prawej strony)Samochod przed ktorym bede
stala oznaczam 1 a przed ktorym zaparkuje oznaczam 2 bedzie latwiej pisac.
Ustawiam sie obok samochodu 1. Jak tylko lewa tylna lampa samochodu 1 pojawi
sie w tylnej prawej szybie mojego samochodu skrecam kierownice maksymalnie w
prawo, patrze w lewe lusterko i jak zobacze caly przod samochodu 2 robie
jeden obrot kierownica prostuje kola i jade w tyl wolniutko, patrze teraz na
prawa strone swojego samochu jak mine lewa lampe samochodu 1 i ocenie ze
zmieszcze sie swoim przodem skrecam kierownica w lewo maksymalnie i patrze w
tyl aby ocenic odleglosc samochodu swojego od samochodu 2. I tyle.
Staralam sie opisac przejrzyscie, ja nigdy nie moglam pojac gdzie ma mi sie
ktory slupek pokazac to co robic kiedy, na miescie tez nie potrafilam jednym
slowem instruktor nie potrafil mi tego dobrze wytlumaczyc a tu jedna rada
innego i prosze. Wychodzi zawsze.
_________________
Pozdrawiam |
Temat: Przygotowanie |
piedor
Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 7399
|
Forum: Kandydaci na prawo jazdy Wysłany: 2007-07-09, 10:36 Temat: Przygotowanie |
Ja tez sie strasznie denerwowalam, nic nie jadlam w dniu egzaminu mialam gule w zoladku tylko woda mi wchodzila. Sadze ze nerwy beda zawsze chociazby dlatego ze nigdy nie bedziesz wiedzial czy jestes dosc dobrze przygotowany. Zawsze ktos moze Ci wtargnac na ulice, wyjechac lub bedzie Ci sie wydawalo ze mozesz sie wlaczyc a egzaminator powie ze zmusiles innego uczestnika ruchu do znacznej zmiany predkosci. To nie jest egzamin na ktory idziesz nauczony i albo umiesz albo nie. Tu tez zalezy troche od szczescia.
Najwazniejsze to teorie miec wyuczona a reszta to praktyka. Mi starczylo 30 godz + 7 dodatkowych. Z innymi instruktorami dzieki czemy zwrocili mi uwage na inne rzeczy ktore przydaly mi sie na egzaminie. |
Temat: Egzamin praktyczny Łomża |
piedor
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 15466
|
Forum: Egzaminy na prawo jazdy Wysłany: 2007-07-09, 10:27 Temat: Egzamin praktyczny Łomża |
Jednego dnia zdawalam egzamin teoretyczny i praktyczny. Teoria o godz 14.
Bylo nas w grupie 6 osob. Przyszedl przesympatyczny Pan (niestety nie mam
glowy do nazwisk)i zaprosil do sali. Widzial ze nerwy nas zjadaja wiec
najpierw nas probowal rozruszac za co bardzo mu bylismy wdzieczni, Troche
smiechu i usiedlismy do komputerow. Czasu jest az nadto, zdarzylam sprawdzic
chyba z 5 razy aby z newrow nie zrobic bledu. Wynik pozytywny.
Ucieszylam ze tak sympatyczny Pan bedzie egzaminowal. Po wyjsciu z sali powiedzial zebysmy poczekali zaraz przyjdzie jego kolega i bedzie nas egzaminowal z jazd. I
zalamalam sie. Za ok. pol godz przyszedl drugi egzaminator, o dziwo mily
usmiechniety ale konkretny. Byla nas 4 nawet nie wiem czy 2 nie zdaly czy
mialy tylko teorie.
Poszlismy na placyk, najpierw nam wszystko objasnil ze najpierw wsiadamy do
samochodu i mamy sie przedstawic, potem wskazac plyny eksploatacyjne a potem
opisac swiatla, przygotowac sie do jazdy i wykonanc dwa manewry.
Ja bylam ostatnia wiec nerwy okropne. Bylam obkuta z plynow i swiatel: co
gdzie jak dziala a tu tylko wymienic. Wiec rach ciach. Potem przygotowalam
sie do jazdy i wykonanalm manewry. Wszyscy zdali plac. Potem czekamy na jazdy.
Jezdzilismy kazdy po 40 min.
Pierwsza dziewczyna nie zdala, potem chlopak, zdal, dziewczyna przede mna
wysiada radosna zdala i teraz ja. Trzeslam sie jak galareta. Wsiadlam, wita
mnie usmiech i slowa "Prosze przygotowac sie do jazdy".Wiec powiedzilama
sobie "spokojnie to umiesz" i pokolei sobie w myslach powtarzalam co
najpierw. Powiedzialam "jestem gotowa". Prosze cofnac i wyjezdzamy w prawo. W
samochodzie panowala bardzo spokojna atmosfera, moje serce o malo nie wypadlo
ale caly czas powtarzalam sobie spokojnie, skoncentruj sie i sluchaj. Balam
sie bardzo ze polecenia beda za pozno ale nie, wszystko mowil z duzym
wyprzedzeniem np. Na skrzyzowaniu z sygnalizacja swietlna prosze skrecic w
lewo, na skrzyzowaniu prosze zawrocic, gdy byly znaki nakazu lub zakazu to
jechalam tak jak prowadzily. (dziewczyna przede mna niezdala bo jechala
jednokierunkowa i byl nakaz skretu w lewo a ona pojechala prosto bo nie
powiedzial jej ze ma skrecic.A powinna czytac znaki). Jak byl znak stop to
uczono mnie, zatrzymaj sie i liczac do 3 rozejrzec sie). I tak robilam.
Widzialam bardzo duzo wszystkie linie ciagle, znaki poziome. Wszystko szlo
bardzo plynnie. Roznica miedzy jazda z istruktorem a egzaminatorem jest ogromna, nikt nie gada Ci caly czas to ty jestes kierowca i ty podejmujesz decyzje. Mozna sie
skoncetrowac na jezdzie. Pamietam jak skrecalam w lewo zawsze slyszalam a to podjedz, a
to za blisko a to nie tak. Zawsze jakies uwagi byly. To prawda zapamietalam
wszystko, wszystkie sugestie obu instruktorow i bardzo mi pomogly. I tak minelo 40 min.
Widzac ze zmierzam do osrodka myslalam ze serce mi wyskoczy. I uslyszalam w koncu:
egzamin pozytywny. szerkiej drogi.
Gdyby wszyscy egzaminatorzy byli tacy jak w ten Pan w Lomzy to moze egzaminy nie bylyby taka trauma. |
Temat: Jazda po łuku - rada |
piedor
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 62419
|
Forum: Najczęściej zadawane pytania - FAQ Wysłany: 2007-07-09, 10:18 Temat: Jazda po łuku - rada |
Uczylam sie na lusterka-moj instruktor powiedzial ze pierwsze slyszy zeby
skladali lusterka. Dopiero dzien przed egzaminem wykupilam jazdy u innego
instruktora i tu jedna wskazowka starczyla.
CWICZYLAM NA PUNTO
Ruszasz powoli w tyl, kiedy zobaczysz drugi slupek w prawej przedniej szybie
robisz jeden obrot w prawo i samochod sam sie ustawia na prosta, kiedy
samochod ustawi sie na prostej robisz jeden obrot w lewo prostujac kola,
patrzysz w tylna szybe tak aby srodkowy slupek na koncu pasu byl mnie wiecej
na srodku tylnej szyby. I jedziesz wolno w tyl. Mozna takze korygowac tor patrzc sie w lusterka - bardzo pomaga. Wychodzi zawsze. |
Temat: Klakson |
piedor
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 3814
|
Forum: Technika jazdy Wysłany: 2007-07-09, 10:12 Temat: Sposob na trabiacych |
Taka rade dal mi moj instruktor (napewno znany wiekszosci ale moze nie wszystkim).
Klakson mozemy uzyc w sytuacji bezposredniego zagrozenia.
Wiec jesli jakas "palant" trabi na nas a my albo uczymy sie dopieroczyli mamy L albo jest jakas inna przyczyna np. nie wlaczamy sie do ruchu bo uwazamy ze jeszcze nie teraz to zdas silnik, wysiadz podejdz do "przemilego. trabiocego kierowcy" i zapytaj sie co sie stalo. Jak zrobi oczy i zacznie wymyslac to powiedz ze dal Pan sygnal o zagrozeniu wiec pytam sie co sie dzieje.
Juz widze jego mine HAHA |
Temat: Metodologia nauki jest... indywidualną sprawą. |
piedor
Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 4804
|
Forum: Kandydaci na prawo jazdy Wysłany: 2007-07-09, 09:52 Temat: Metodologia nauki jest... indywidualną sprawą. |
Popieram. Ja najpierw mialam dwa dni po 10 godz teorii ale byla to przyjemnosc. Instruktor bardzo dobrze przygotowany potem film z pierwszej pomocy medycznej, super sprawa, zadne czytanie teorii tego nie odda.
Najpierw czytalam teorie potem nauczylam sie znakow a na koncu wielam sie za testy. I w trakcie jazd pytalam sie o wszystko co mnie intrygowalo. Dzieki takiej kolejnosci testy to byla zabawa.
Polecam glownie uczyc sie przez czesc nauki. Ja robiac "Egzamin" z plyty praktycznie caly czas przerabialam podobne pytania ktore sie powtarzaly wiec czesc wylatywalo mi z glowy. Tak wiec uczcie sie przez "nauke" natomiast jak swierdzicie ze juz wszystko umiecie zrobcie sobie kilkadziesiat "egzaminow" Jesli zrobicie bezblednie znaczy ze jestescie gotowi. |
Temat: WORD Łomża |
piedor
Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 12001
|
Forum: WORD'y - Ośrodki egzaminowania kierowców Wysłany: 2007-07-09, 09:36 Temat: WORD Łomża |
Goraco polecam zdawanie egzaminu w WORD Lomza.
Wiecej mozna dowiedziec sie na ich stronie www.word.4lomza.pl
Osrodek bardzo przyjazny, nowe samochody tylko Punto na kat B oczywiscie,Panie w rejestracji bardzo mile i pomocne, egzaminatorze usmiechnieci i nastawieni bardzo pozytywnie. Jezeli nie zdasz bedziesz wiedzial za co. Polecenia wydawane wczesnie wiec masz mozliwosc spokojnie ocenic sytuacje, zadnych podchwytkiwych polecen. Terminy oczekiwania ok. 1 miesiaca. |
| |