Jest przepis, że dzieci do lat 12 lub poniżej 1,50 metra powinno się przewozić w specjalnie do tego przeznaczonych fotelikach oraz podkładkach. Nasuwa się dla mnie pytanie jak się stosujecie do tego przepisu? Czy bywa tak, że jeśli ktoś ze znajomych Was poprosi o podwiezienie dziecka w jakieś miejsce w tym samym mieście lub kilka km dalej, to czy ulegacie prośbom i przewozicie dziecko bez fotelika lub podkładki? Jak takie sytuacje rozwiązujecie?
Ja nie wychodzę z założenie, że jeżeli jest przepis, to należy go łamać (tak, jak czynią to niektórzy umyślnie), wręcz odwrotnie. Dlatego nie zgodziłabym się przewieźć dziecka bez fotelika, tak jak i zawsze pilnuję zapinania pasów, w końcu to kierowca w największym stopniu odpowiada za bezpieczeństwo jazdy. Jeśli znajomi tego nie zrozumieją, cóż... chyba nikt nie chciałby mieć życia dziecka na sumieniu, a wszystko na drodze zdarzyć się może.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 73 Skąd: WARSZAWA
Wysłany: 2009-01-15, 13:48
Dobrze mówi mój przedmówca. Pamiętajcie, że gdy stanie się coś temu dziecku rodzice będą mieli do nas pretensje, że je nie przypilnowaliśmy. Zapięcie pasów jest obowiązkowe (chodź niektórzy uważają, że pasy zabiją, przeszkadzają czy duszą).
mam 9 letnią córkę, która ma 158 cm wzrostu; jeździ przypięta pasem bezpieczeństwa na tylnym siedzeniu za kierowcą bez siedziska - czy może jeździć już z przodu i czy to jest mniej bezpieczne?
Egzamin: Kwiecien 2009 Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Dołączyła: 08 Mar 2009 Posty: 96 Skąd: Wykopana z piekła
Wysłany: 2009-03-15, 21:03
Cóż.. tutaj to OSK CARLO służy profesjonalną radą ....
ale według mojej opinii w przepisach wyraźnie napisane jest poniżej 12 lat lub poiżej 150 cm.. hm.. córka ma 9 lat ( 158 cm ? ja mam 172 i jestem jedną z wyższych w roczniku .. ale spoko ) więc do przepisowej dwónastki jej brakuje... ja bym osobiście nie ryzykowała .. bo w tej sytuacji ryzykuje się życiem dziecka a nie tylko mandatem. A co do siedzenia z przodu .. z doświadczenia wiem że siedzenie z tyłu jest bezpieczniejsze ( ja miałam wypadek siedząc z tyłu .. a mój kolega podobny wypadek siedząc na przodzie... powiedzmy że ja w szpitalu byłam niecałe 2 tyg .. on ponad miesiąc)..
ale to moja opinia i czekam na drogowe słowo boże spod palców OSK_CARLO
_________________ Miss me when I'm mothafucka gone
Kiss me when I come back home ;)
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 73 Skąd: WARSZAWA
Wysłany: 2009-03-16, 13:32
Według kodeksu drogowego zmiana z dnia 13 maja 2002 r. każde dziecko w wieku do 12 lat, które nie przekracza 150 cm wzrostu, musi być przewożone w foteliku ochronnym lub w innym urządzeniu ochronnym. Dzieci starsze niż 12 lat lub mające wzrost powyżej 1,5 m wzrostu, używają pasów bezpieczeństwa.
Według kodeksu drogowego zmiana z dnia 1 stycznia 2002 r. dzieci poniżej 12 lat można przewozić z przodu tylko w fotelikach ochronnych. Dotyczy to wszystkich samochodów osobowych, autobusów, samochodów ciężarowych i innych pojazdów samochodowych, nawet, gdy nie są one wyposażone w pasy bezpieczeństwa. Należy także pamiętać, że na przednim siedzeniu nie można:
- stosować innych niż foteliki urządzeń ochronnych (jest to możliwe na tylnych siedzeniach),
- przewozić dziecka tyłem do kierunku jazdy, jeżeli pojazd wyposażony jest w poduszkę powietrzną dla pasażera.
Miałam pewną sytuację - jechałam z dwuletnim dzieckiem w taksówce, bez fotelika. Zapięłam córce pasy i dostałam opiernicz od męża, że pasy ocierają o szyjkę córci - głupio mi się zrobiło, bo szanowny mąż jest dla mnie niedoścignionym wzorem kierowcy. Ja natomiast (wzór przyszłego kierowcy) pamiętam lekcję na kursie, gdzie instruktorka przykazywała zawsze i wszędzie zapinać pasy.
Instruktorka i mąż "zgadali się" na temat mojego "nieodpowiedzialnego" zachowania i...mąż dostał burę.
A dla mnie lżej na sercu, że coś wyniosłam z tego kursu.
Ja nie wyobrażam sobie żeby przewozić dziecko inaczej niż w foteliku. Jak widzę tych nieodpowiedzialnych typów, którym małe dzieci łażą i skaczą po całym samochodzie to mnie trafia... Jak można? A oni siedzą za kółkiem i zadowoleni... A propos tematu, to tutaj mam taki artykuł przewożenie dzieci
Dodam jeszcze od siebie, że to jaki fotelik samochodowy jest najlepszy do samochodu zależy w ogromnej mierze od testów zderzeniowych. Wystarczy trochę pomyslec, zeby zrozumiec, ze niezapięte dziecko nie ma żadnych szans w takiej sytuacji. Lepiej dmuchać na zimne. Ja swoje dzieci wożę w fotelikach na tylnym siedzeniu. Jak podrosną będą mogły jeździć z przodu (chociaż już teraz o to błagają). Na razie jeszcze tylna kanapa. Pozdrawiam odpowiedzialnych kierowców :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum