piedor
Egzamin: 3 lipca 2007
Kategoria: Katageria B
Dołączyła: 09 Lip 2007 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-09, 09:39 Parkowanie równoległe - rada
podobnie jak przy luku nowy instruktor pokazal mi raz i parkowanie wychodzi
zawsze.
UCZYLAM SIE NA PUNTO (parkuje z prawej strony)Samochod przed ktorym bede
stala oznaczam 1 a przed ktorym zaparkuje oznaczam 2 bedzie latwiej pisac.
Ustawiam sie obok samochodu 1. Jak tylko lewa tylna lampa samochodu 1 pojawi
sie w tylnej prawej szybie mojego samochodu skrecam kierownice maksymalnie w
prawo, patrze w lewe lusterko i jak zobacze caly przod samochodu 2 robie
jeden obrot kierownica prostuje kola i jade w tyl wolniutko, patrze teraz na
prawa strone swojego samochu jak mine lewa lampe samochodu 1 i ocenie ze
zmieszcze sie swoim przodem skrecam kierownica w lewo maksymalnie i patrze w
tyl aby ocenic odleglosc samochodu swojego od samochodu 2. I tyle.
Staralam sie opisac przejrzyscie, ja nigdy nie moglam pojac gdzie ma mi sie
ktory slupek pokazac to co robic kiedy, na miescie tez nie potrafilam jednym
slowem instruktor nie potrafil mi tego dobrze wytlumaczyc a tu jedna rada
innego i prosze. Wychodzi zawsze.
_________________
Pozdrawiam
wprawdzie cwiczylam w kanadzie ale myle ze zasady parkowania sa wszedzie takie same. oto moj sposob:
to parkowanie pomiedzy samochodami stojacymi bokiem rownolegle do krawezdnika.
opisze to tylko na jednym samochodzie, tym wzgledem ktorego bedziemy parkowac.
ok jezeli samochod stoi na ulicy rownolegle do kraweznika to:
1.podjezdzam do niego rownolegle, i ustawiam sie doklanie obok, zachowujac jakis 1m odleglosci.
2. nastepnie wrzucam wsteczny i powolutku cofam (jade prosto do tylu, rownolegle do drugiego samochodu), do momentu az tylne swiatla tego samochodu beda na wysokosci pasazera mojego samochodu (moj pasazer i swiatla obcego samochodu siedza teraz obok siebie:)); zatrzymuje samochod.
3.calkowicie skrecam kierownica w prawo i cofam (przod mojego samochodu skreca w lewo) do momentu az moj samochod ustawi sie pod katem 45 stopni do samochodu, wzgledem ktorego parkuje.
(inaczej- musi byc 45 stopni miedzy twoim samochodem a kraweznikiem)
4.obracam kierownica w lewo tak by wyprostowac kola i cofam, samochod jedzie prosto do tylu; obserwuje prawe lusterko, a w nim kolo mojego samochodu. gdy dojade prawie do samego kraweznika zatrzymuje auto.
5. znowu obracam kierownica w lewo, do konca. cofam a samochod ustawia sie coraz bardziej rownolegle do kraweznika. obserwuje to w prawym lusterku. gdy juz bedzie calkowicie rownolegle - zatrzymuje auto.
6. prostuje kola, wrzucam na jednynke i podjezdzam troszeczke do przodu.
auto zaparkowane! gratuluje!
uwaga! im mniej masz miejsca miedzy dwoma samochodami- tym wiekszy zrob kat samochodem (wiecej niz 45 stopni), wtedy na pewno sie zmiescisz.
tomq
Kategoria: BC
Dołączył: 11 Cze 2010 Posty: 10
Wysłany: 2010-06-15, 00:20
Taka nauka niewiele się zda w praktyce, trzeba uczyć się na wyczucie, a nie na obroty kierownicą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum