Tak jak w temacie, łuk to moja zmora!!! Nie wychodzi mi! Byłam co prawda tylko 1,5 godz na łuku.... Mój instruktor wyznaje taką metodę: dojeżdża się do pierwszej tyczki i lekko skręca się w prawo przy tym cały czas należy obserwować ostatnią prawą tyczkę i kierować się na nią. W ogóle nie patrzeć w lusterka. Tylko tylna szyba, prawa szyba w tyłu i ostatnia prawa tyczka - mówiąc krótko - na czuja.
Za pierwszym razem - super ! Szło jak po maśle.
Poszłam do innej szkoły zobaczyć jak inni uczą. Metoda następująca: jak boczne prawe lusterko zrówna się z pierwszą prawą tyczą - mocno skręcić kierownicę w prawo o 180 stopni i trzymać do momentu jak w tylnej szybie pojawi się ostatnia prawa tyczka i wtedy zrobić pół obrotu kierownicą w lewo i tak trzymać aż do końca.
Lub: jak boczne prawe lusterko zrówna się z pierwszą prawą tyczą - mocno skręcić kierownicę w prawo o 180 stopni i trzymać do momentu jak w lewem lusterku zacznie się pojawiać linia i już zaczynać skręcać kierownicę ....
Wychodziło mi nawet i to.
W ostatni piątek nic mi nie wychodziło ... ani jedna metoda mi nie wychodziła....
Jaka jest Wasz rada??? Na czuja??? Czy stosować jakąś metodę???
Jeśli to micra, to mam taką metodę:
Jade do momentu aż prawe lusterko zrówna się z prawym słupkiem, robię obrót kierownica o 360' i tak trzymam aż do prostej. W czasie łuku obserwuje wewnętrzne słupki i ewentualnie(w 99% przypadków nie trzeba) koryguję delikatnie. Prostując patrzę w tylną szybę celując w środkowy słupek za polem zatrzymania używając środkowego zagłówka jak celownika.
_________________ Uwielbiam zapach sprzęgła o poranku...
Pokonałam łuk!!!! Dziś się okazało, że moja metoda to... brak metody!!! Byłam dziś na łuku tylko 10 minut, zrobiłam 3 razy i za każdym razem mi wyszło!!!! A więc... za pierwszym razem kierowałam się tylko na ostatnią tyczkę. Instruktor stwierdził, że ją przesunie dalej (bo np. ktoś przede mną ją strącił i nie wróciła na poprzednie miejsce) - poradziłam sobie :) Za trzecim razem wogóle zwalił wszystkie tyczki z prawej strony - też dałam radę!!!! Inny instruktor z łuku obok aż podszedł do auta, żeby zobaczyć kto jest tym wariatem hehe :)
hmmm.... po przeczytaniu tego co napisałam, jednak muszę stwierdzić, że mam swój sposób ma łuk :) Jeżeli to komuś pomoże: jak lusterko zrówna się z pierwszą prawą tyczką, zaczynam powoli skręcać kierownicę w prawo i cały czas kieruję się na ostatnią prawą tyczkę. Kieruję tylko lewą ręką, a prawa jest na zagłówku siedzenia pasażera, krótko mówiąc w półobrocie. I do samego końca obserwuję tylko przez tylną szybę.
Jak powiedział dziś instruktor, który mnie próbował nauczyć robić łuk stosując "metodę", moim sposobem zrobię łuk każdym samochodem!! :):)
Dziś miałam egzamin!!! i zdałam za pierwszym razem!!!! Co prawda łuk musiałam powtórzyć, bo na linie najechałam, ale potem nie zrobiłam ŻADNEGO błędu!!!
Nie wiem co takiego trudnego jest w tym łuku , ja pojechalem z moim instruktorem i za pierwszym razem wyszło , potem 4 proby pozytywnie 10 minut i koniec placu :)
To dopiero fart. Ja sie troche meczylam z roznymi instruktorami. Kazdy ma inna metode. Na 3 slupki - czyli na cwiartki kierownicy, na lusterka itp. A mnie p. Andrzej z Kursanta nauczyl baaaardzo prostej metody. Mijasz pierwszy slupek i bach, kierownica pelen obrót w prawo. A potem jak wyjezdzasz na prostą, i auto jest rownolegle do linii, to szybko prostujesz i już:) The end.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum