Witam, mam pytanie dotyczące parkowania samochodami Grande Punto. Jak wy to robicie? Jakaś regułka kiedy należy skręcić kierownicą? Bo ja już nie mam siły, za każdym razem wychodzi mi za blisko lewej krawędzi. Proszę o pomoc.
_________________ No i zdałem :)
Dzięki za wsparcie duchowe :)
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 73 Skąd: WARSZAWA
Wysłany: 2009-10-12, 21:34
Wydaje mi się, że najlepiej wytłumaczy Ci instruktor z Twojego OSK. Jeśli to nie poskutkuje to zapytaj się rówieśników. Na forum ciężko będzie Ci to opisać z racji formy przekazu i tego że np. w Warszawie uczymy się na Toyotach Yaris.
Jeśli to nie poskutkuje będziesz skazany na własne wyczucie samochodu, które z czasem przyjdzie.
Egzamin: Kwiecien 2009 Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Dołączyła: 08 Mar 2009 Posty: 96 Skąd: Wykopana z piekła
Wysłany: 2009-10-14, 06:51
OSK_CARLO ma rację. Na przykład my, w Katowicach, uczymy się ( w moim przypadku to już czas przeszły) na Fiatach Grande Punto.
Instruktor jest po to, by Cię nauczyc i odpowiedziec na każde pytanie ( mój to robił).
Poza tym, nawet gdybyśmy chcieli Ci dac jakieś wskazówki, to nawet nie wiemy na jakim samochodzie się uczysz.
P.S. WSZYSTKIM INSTRUKTOROM ŻYCZĘ Z OKAZJI DNIA NAUCZYCIELA NORMALNYCH , SZYBKO UCZĄCYCH SIĘ KURSANTÓW, KTÓRZY NIE SPALAJĄ SPRZĘGŁA, NIE TRACĄ LUSTEREK, NIE MYLĄ NAGLE GAZU Z HAMULCEM I SZEROKIEJ DROGI NA CODZIEŃ
_________________ Miss me when I'm mothafucka gone
Kiss me when I come back home ;)
Napisałem, że na Grande Punto i ciężko mi wyczuć ten samochód.
Poza tym uczę się, żeby zredukować bieg do 1 i jechać z bardzo małą prędkością na półsprzęgle. Z tym nie mam problemu. Gorzej jak trzeba wjechać na krawężnik - tutaj półsprzęgło nie wystarczy a ja już zestresowany nie wiem co robić :P
_________________ No i zdałem :)
Dzięki za wsparcie duchowe :)
Egzamin: Kwiecien 2009 Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Dołączyła: 08 Mar 2009 Posty: 96 Skąd: Wykopana z piekła
Wysłany: 2009-10-27, 17:55
No cóż.. jestem kobietą, to chyba jakieś wytłumaczenie , co nie ? Poza tym ja nic z rozpędu nie robię.. jestem spokojnym kierowcą ;) co więcej, rzadko dodaję w ten sposób gazu, ale czasem nie wiem co mam począc, gdy muszę zaraz po zatrzymaniu wjechac na krawężnik tyłem ostrożnie, by nie "zaliczyc" kochanego mercedesa taty.. co raczej nie skończyłoby się na samej blacharce, a i rozmowie..
Może jakaś rada, co mam zrobic w takiej sytuacji ? P.S. To dlatego pan jest instruktorem
_________________ Miss me when I'm mothafucka gone
Kiss me when I come back home ;)
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Sty 2009 Posty: 73 Skąd: WARSZAWA
Wysłany: 2009-10-27, 21:56
nie przychodzi mi do głowy aktualnie inny pomysł niż ocena i ruszenie. Jednak jesteśmy tylko ludźmi i mi też się zdarza tak ruszyć. Co poradzić? Człowiek się całe życie uczy.
Odmierzamy, wymierzamy, jedziemy i hamujemy. Jak się nie uda to trudno;] od tego składamy te ciężkie pieniądze do ubezpieczyciela;]
Egzamin: Kwiecien 2009 Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Dołączyła: 08 Mar 2009 Posty: 96 Skąd: Wykopana z piekła
Wysłany: 2009-10-27, 22:17
No tak. Dziękuję za wskazówki ( które często wykorzystuje na drodze, a nie pod domem) ale za pozbawienie taty zderzaka , w najlepszym wypadku, ubezpieczyciel nie zwróci kosztów naprawy a jesli tak, to wolę powiedziec tacie, że rozwaliłam sprzęgło niż cofnęłam z niego.. auta się psują, a zderzak sam z siebie nie odpada .
A co do nauki.. o tak
OSK_CARLO napisał/a:
Jak się nie uda to trudno;]
Trudno czy nie.. ja wolę nie ryzykowac. Za bardzo się napracowałam na swoje prawo jazdy by oddac je tacie.
Ale rozumiem, że jako instruktor OSK doradza Pan jako instruktor , a ja wyrażam swoją opinię jako młody , bo jeżdżę od kwietnia , kierowca. Mi zostaje posłuchac , bo Pan dzięki swoim licznym radom stał się już moim guru, co już chyba gdzies na forum pisałam.
OSK_CARLO napisał/a:
Odmierzamy, wymierzamy, jedziemy i hamujemy.
Z tym może byc problem.. w nowej tigrze cofa się na lusterkach przy zamkniętym dachu. A hamowanie.. różnie bywa jestem w końcu kobietą
_________________ Miss me when I'm mothafucka gone
Kiss me when I come back home ;)
przy parkowaniu prostopadłym wrzucasz sobie jedyneczkę ( oczywiście też kierunek) i powoli podjeżdzasz.
kręcisz dopiero gdy samochód na prakingu stojący z lewej strony znajdzie się w połowie twoich przednich drzwi. Potem wjeżdżasz między samochody a następnie odkręcasz tyle ile potrzeba, żeby auto stało prosto.
Parkowanie skośne to już na czuja robię.
A o równoległym nie mam pojęcia.
POlecam www.strefawroclaw.pl - filmiki z parkowania znajdują się na głównej stronie.
_________________ www.strefawroclaw.pl jedyna strona o strefie egzaminacyjnej we Wrocławiu i nie tylko. Porady, filmy, zdjęcia. Zawsze przed egzaminem.
driver
Kategoria: B
Dołączył: 17 Sty 2012 Posty: 6
Wysłany: 2012-01-27, 17:46
guzik, połowa drzwi - na kursie uczą różnych metod, ale tak naprawdę to później w praktyce robi się (ktoś tu już dobrze powiedział) "na czuja" i tak najlepiej wwychodzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum