Tez mialam problem na poczatku. Kwestia przyzwyczajenia. Najpierw bylam w jednej szkole we Wrocławiu, gdzie instruktor uczyl mnie cofac na luku "na trzy", czyli najpierw pol obrotu, potem cwiatrtka, a potem nie pamieta. Ciezko sie bylo w tym zorientowac. W Kursancie nauczyli mnie najprostszej metody - na jeden obrot kierowncy. Raz w prawo (jak mijasz pierwszy slupek i jak auto jest na prostej, to prostujesz kierownice i trzymasz. I juz. Potem musisz sie nauczyc jezdzic na lustetkach, bo na parkingach nie ma slupkow;)
Nie ma co się przejmować. Bruce Lee zanim dobrze walił po mordzie kilka razy złamał rękę.
_________________ www.strefawroclaw.pl jedyna strona o strefie egzaminacyjnej we Wrocławiu i nie tylko. Porady, filmy, zdjęcia. Zawsze przed egzaminem.
Moja siostra oblala drugi raz na luku w Lublinie. W sumie to jest smieszne, bo jest na maska zdolowana tym, ze wczoraj na jezdzie zrobila luk bezblednie 10 razy. Dziwne, caly czas ja znosi na prawo i najeżdza na linie. Ostanio najechala na linie. A przy drugim podejsciu na tym samym egazminie po prostu rozjechala slupek. Sklad to sie bierze??? Ja juz nie zycze jej zeby zdala, ale zeby chociaz wyjechala na miasto U nas we Wro jest inaczej. Na placu latwizna, ale na miescie, to dopiero wyzwanie. Zreszta wszedzie na placu jest tak samo;)
Musze zamiescic ten wpis, bo mi nie daruje. Moja siora zdala - za trzecim razem. Gratulacje. Ale moim zdaniem i tak powinna sobie dobrac godzin, bo miala farta po prostu;-p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum