no znowu mi sie nie udało... ja nie wiem czemu ijak ale strasznie się stresuje jak jade ...znaków nie widzę swiateł nie wlączam no masakra co robic ? no i na kolejny egz kaski mi troche brak zatem pytanie nr 2? gdzie lepiej pozyczyc w banku czy przez internet z czegoś ala kokoks.pl? ciagnie mnie do tego internetowego pożyczania bo słyszałam ze nie robia problemów, ale wole zapytac czy ktos miał z tym jakąs styczność i może podzielić sie jakimiś doswiadczeniami ...
za info z góry dzieki
pozdr
_________________ wiem ze kiedys zdam ;)
Veridiana
Dołączyła: 27 Sty 2009 Posty: 15 Skąd: ze Szczecina
Wysłany: 2009-01-29, 11:26
Nie mam doświadczeń z egzaminami na prawo jazdy, ale wydaje mi się, że po prostu przegrywasz ze stresem. Przecież nikt Ci nie utnie głowy, to nie ostatni egzamin w życiu! Grunt to odpowiednie nastawienie!!!
Nie martwcie się :) kolega mojego kumpla nie zdał już 11 razy... i na razie dał sobie spokój. A wszystko przez to, że sam zaczynał się uczyć jeździć i jego technika pokonywania zakrętów jest nieakceptowana przez egzaminatorów. Tak mu to weszło w nawyk, że inaczej już nie potrafi.
Co sie martwisz ja teraz bede 3 raz podchodzic do egzaminu bo 2 razy oblałam sama niewiem kiedy zdam czy znowu obleje tym bardziej ze teraz oblałam na placu bo nawet z niego nie wyjechałam te piepszone łuki
Łuk sie robi w miare łatwo. do przodu przy zakręcie trzymaj się bliżej lewej strony, ale tak zeby nie najechać. Podjeżdżanie do pachołka żeby nie tyknąć go musisz umieć sama. Tyłem jedziesz spowrotem i jak miniesz lusterkiem prawym pachołek to robisz obrót 360 i patrzysz dalej w lusterka boczke, w chwili kiedy autobedzie równolegle do linii wykonujesz obrót w przeciwną strone o 360 do prostych kół i dalej na przyjaciela można.W corsie D skręt robisz jak pachołek miniesz szybką trójkątną za lusterkiem prawym. powodzenia.
_________________ Nigdy nie jeżdzę po alkoholu, gdyż szkoda prawa jazdy,może w ten sposób komuś sie przemówi...
Wysłany: 2009-11-27, 15:57 Re: znowu nie zdałam :(
Witam, nie będę owijała w "bawełne" bo nie mam takiej potrzeby, zdaje już 9 raz i wiem że stres robi swoje, ale nie o to chodzi, podczas tych 9-ciu razy, 3 razy zdażyło mi się iż egzaminator czekał aby mnie oblać, dosłownie jeźdźilismy 50 min i dalej kazali mi jeźdźic uważam że to jest lekka przesada... widzą że człowiek umie jeźdźic, a tak sie zachowują...
Kategoria: B
Wiek: 25 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 26 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2009-11-29, 22:15
Niech się Pani nie przejmuje czasami tak w życiu jest, że coś przychodzi bardzo trudno. Jednak na pocieszenie powiem dwie rzeczy nie jest Pani jedyna, mam kursantów, którzy jeżdżą idealnie po mieście na egzaminach nie zjada ich stres, a jednak nie zdają ostatnio kursantka jeździła 1,5 godziny nikt, nawet instruktorzy nie są w stanie się skupić na tak długo, żeby nie popełnić chociaż najmniejszego błędu, nie da się jeździć idealnie!
Jednak jeżeli uzyska Pani prawo jazdy za tym 10-tym razem będzie Pani o niebo lepszym kierowcą niż Ci, którzy zdali za 1 :) powód jest prosty w miarę upływu czasu człowiek nabiera ogłady, odpowiednich zachowań i kultury jazdy.
Także proszę się nie martwić, będzie dobrze :)
P.S. U nas w Zielonej Górze jak oprowadzam kursantów po WORDZIE zawsze mówię jedno zdanie: "Popatrzcie jak jeżdżą egzaminatorzy - bez pasów, bez świateł, często bez ustawienia czegokolwiek..." A ja myślałem, że w nauce jazdy najwięksi hipokryci to instruktorzy ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum